Porównanie i recenzja obiektywów

Tym razem coś o obiektywach. Dwa dedykowane Nikonowi, czyli 
Nikkor AF-S DX 18-55 mm f/3.5-5.6G VR & Nikon 50 mm f/1.8 AF-S G Nikkor 
oraz Helios 58/2 (od starej lustrzanki analogowej Zenit)


     Poniższe zdjęcia robiłam ze statywu, a więc z tej samej odległości od obiektu oraz na tych samych ustawieniach czasu ekspozycji i ISO. Jedyne co się różni to ogniskowa (dla Nikkora 18-55 ustawiłam 55mm, helios 58mm) oraz przysłona (tutaj ustawiałam najmniejszą wartość jaką mógł osiągnąć obiektyw).
     Na tym porównaniu doskonale widać różnicę w jasności tych obiektywów. 18-55 nie dawał rady uzyskać tak jasnego zdjęcia jak pozostałe obiektywy, dlatego zrobiłam dodatkowe zdjęcie zwiększając trochę czas naświetlania. Widać też różnicę głębi ostrości. Różnicę w jakości zdjęć dostrzec trochę trudniej, najostrzejszy jest nikkor 50mm. Ale co do heliosów - jest bardzo różnie, niektóre egzemplarze są bardzo ostre inne mniej, ja na swój nie narzekam! :)

A teraz trochę o przydatności tych obiektywów...

Nikkor AF-S DX 18-55 mm f/3.5-5.6G VR
     Ten obiektyw zdecydowanie najlepiej nadaje się do zdjęć architektury oraz krajobrazu, dzięki 'w miarę' dużemu kątowi widzenia. Ale do portretów, czy zdjęć natury nie jest wcale taki zły! Wiadomo, że nie ma co od podstawowego obiektywu wymagać niskiej głębi, ale jak na swoje parametry daje radę i myślę, że warto mieć taki obiektyw, bo na prawdę się przydaje. Ciężko na wyjeździe czy wycieczce zrobić zdjęcia zabytków/krajobrazu ogniskową 50mm,bo trzeba na prawdę daleko odejść, a tak mamy 18mm i jest super!


Nikon 50 mm f/1.8 AF-S G Nikkor
     Mój najnowszy obiektyw i testuję go ok. 2 miesięcy. Jest to najlepszy obiektyw jaki do tej pory miałam i używałam! Do zdjęć portretowych (czyli takich jakie najbardziej lubię) spisuje się idealnie. Głębia, ostrość, bokeh, wszystko!


Helios 58 mm f/2

Zalety: TANI, PIĘKNY BOKEH, DOBRA OSTROŚĆ.

     Warto mieć ten obiektyw, na prawdę, zwłaszcza, że nie kosztuje zbyt wiele, a zdjęcia robione nim to po prostu magia. Utrudnieniem jest manualne ostrzenie, ale ja dzięki temu nauczyłam się tak na prawdę w pełni korzystania z trybu manualnego w swojej lustrzance. Na początku 80% zdjęć było do wyrzucenia, bo po prostu były nieostre (chociaż niektóre nawet wtedy mają swój urok), a teraz opanowałam to do takiego stopnia, że za pierwszym strzałem jest idealnie! Żeby podłączyć do lustrzanki heliosa potrzebna jest specjalna przejściówka, która kosztuje ok. 20 zł.
     Niestety do pewnej odległości ostrzenie kończy się (brak ostrzenia na nieskończoność)! Heliosem nie zrobisz zdjęcia krajobrazu, czy obiektu bardzo oddalonego. Z tego co wiem, możliwe jest to z użyciem specjalnego adaptera z soczewką, ale podobno psuje to jakość zdjęć i jest on trochę droższy.
     To by było na tyle! Mam nadzieję, że zaspokoiłam ciekawość osób, które często pytają mnie na photoblogu o heliosa. Miłego dnia! :)

ZAJRZYJ NA MÓJ INSTAGRAM @pauliphotos